A ty? Ile razy pomyślałeś żeby zniknąć z tego świata, że to wszystko nie ma sensu. Monotonne dni dłużą się coraz bardziej coraz więcej problemów nie dajesz rady chciałbyś po prostu zasnąć i już się nie obudzić. Kiedy przechodzisz obok okna to wpatrujesz się w nie dłuższą chwilę przecież możesz skoczyć, lub pojechać wzdłuż nadgarstka żyletką albo połknąć garść tabletek, wstajesz rano nie radzisz sobie z niczym spoglądając w lustro widzisz nie tylko siebie ale dostrzegasz też cierpienie. Nic już nie daję ci radości. W ciszy kolejna łza spływa po policzku tak bardzo chcesz umrzeć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz